Czy można kupić węgiel w Parzęczewie?

Czy węgla wystarczy na najbliższy sezon grzewczy? Aktualnie wiele osób zadaje sobie takie pytanie, bo sytuacja w kraju nie wygląda optymistycznie. Węgiel stał się towarem deficytowym, a składy często po prostu świecą pustkami. Koniec końców wszystko i tak rozbija się o cenę, która zmienia się praktycznie z dnia na dzień. A czy w Parzęczewie i okolicach jest dostępny opał? W jakiej cenie? I co z dodatkiem węglowym?

Na początku października odwiedziłam skład węgla w Parzęczewie, aby dowiedzieć się, co można tutaj kupić, na jakich warunkach i w jakich cenach. Niestety, wygląda na to, że sprawdza się czarny scenariusz. Nikt nie ma tutaj dobrego nastroju, wszyscy zgodnie twierdzą, że takiego kryzysu energetycznego jeszcze nie było. – Zapotrzebowanie i zainteresowanie jest ogromne, a węgla wciąż brakuje. Codziennie dzwoni około 30-40 osób – twierdzi pracownik lokalnego składu. – Dostawy nie są planowane, jest on przywożony bez wcześniejszego uprzedzenia, więc nie sprzedajemy go „na zapisy”. Jeżeli transport trafia do składu, to znika w mgnieniu oka. Nie możemy aktualnie w ogóle zakupić polskiego węgla. Dostępny jest tylko ten importowany z zagranicy – wyjaśnia pracownik.

Sytuacja ta wynika zapewne z faktu, że Polska Grupa Górnicza uparcie brnie w sprzedaż internetową i – mimo niezadowolenia klientów – nic w tym zakresie się nie zmienia. Na pobliskich składach, w Parzęczewie i Ozorkowie, możecie nabyć węgiel głównie z Kolumbii i Australii, za który zapłacicie na chwilę obecną około 3200 zł, a tona ekogroszku to koszt większy o nawet kilkaset złotych. Realizowane są również ostatnie dostawy rosyjskiego węgla, który został zakontraktowany i zakupiony jeszcze przed końcem maja. Za taki zapłacicie niewiele mniej, około 3000 zł. Można nabyć też pellet słonecznikowy w cenie 2100 zł za tonę. Jeśli ktoś używa ekogroszku, istnieje ewentualnie możliwość skruszenia grubszego surowca.

Kolejnym elementem w tej układance jest dodatek węglowy. Dobra wiadomość jest taka, że w gminie Parzęczew rozpoczęto już jego wypłacanie. Jak udało mi się ustalić, pierwsi „szczęśliwcy”, około 300 osób, otrzymali go 30 września. O terminie zdecydowała kolejność zgłoszeń.

Sytuacja jest bardzo dynamiczna i trudno przewidzieć, co zadzieje się w kolejnych dniach. Parzęczewianie, z których wielu ogrzewa swoje domy węglem, są wyraźnie zaniepokojeni. Obawiają się, że ze względu na zawieruchę na rynku, spora część użytkowników będzie wykorzystywać opał o parametrach znacznie gorszych niż dotychczas, a pozostali wrócą do palenia czym popadnie. Niektórzy prognozują, że nawet opony „pójdą w ruch”… Co w związku z tym z jakością powietrza? Czy zimą będziemy się dusić w smogu? Według ekologów taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny…

Źródło grafiki: Pixabay.

Avatar photo

Konstancja Kisser

Jestem absolwentką Szkoły Podstawowej w Parzęczewie, aktualnie uczę się w I Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi (profil biol-chem-mat). Interesuję się naukami ścisłymi, lingwistyką i sztuką. Scena i występy przed kamerą to mój żywioł. Uwielbiam sport oraz podróże. Jestem otwarta na nowe wyzwania i znajomości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *