Z dziennika młodego informatyka #2

Niedziela, 22 maja (kontynuacja) i kolejne dni

Zaczynam od przejrzenia wszystkich menu po kolei i zaznajomienia się z obsługą panelu WordPress (który, swoją drogą, niewiele się zmienił względem tego, co pamiętam sprzed kilku lat, przynajmniej na pierwszy rzut oka). Potem instaluję motyw – postawiłem na ColorMag, o którym czytałem już wcześniej i który wydaje się idealną opcją dla naszej redakcji. Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę – motyw ten ma dużo funkcji nawet w darmowej wersji, a to, czego nie da się „wyklikać” w menu, mogę po prostu napisać „z palca” w CSS (jest to język służący do „stylizowania” strony, określania jej wyglądu; HTML, CSS i JavaScript wzajemnie się uzupełniają, tworząc jedną całość). Konstruuję więc wstępny projekt strony, dodaję kilka przykładowych artykułów (tytuły i zdjęcia, treść to po prostu „Lorem ipsum…”). Wysyłam zrzut ekranu na grupę redakcji i czekam na reakcje. Już po kilku minutach zaczynam dostawać pierwsze „lajki” i „serduszka”, generalnie odzew jest bardzo pozytywny. Kolejna chwila i otrzymuję pierwsze komentarze z sugestiami zmian (co mnie bardzo cieszy, gdyż jeśli chodzi o design, to mój gust jest fatalny…). Poprawki zaczynam wprowadzać już w kolejnych dniach, na bieżąco informując o tym członków redakcji przez naszą messengerową grupę. Często organizuję tam też głosowania dotyczące wyglądu i funkcjonalności różnych części witryny. Dyskutujemy o naprawdę wielu kwestiach – wyglądzie banera, tle (lub jego braku), responsywności, kolorze menu itp. Próbujemy wielu wariantów i kombinacji, co jest rzeczą wymagającą z mojej strony naprawdę dużego wysiłku, gdyż, jak się okazało, znaczna część zmian, jakie chcemy wprowadzić, wymaga edycji CSS. Jest to jednak dla mnie także szansa na lepsze poznanie tego języka – przy tworzeniu witryny wielokrotnie spotykam się z problemami, których rozwiązanie wymaga skorzystania z funkcji CSS dotychczas mi nieznanych.

W galerii umieszczam kilka zrzutów ekranu prezentujących wygląd strony z początków jej tworzenia. Jak widać, z każdą kolejną zmianą strona coraz bardziej przypominała tę wersję, którą można przeglądać obecnie.

Avatar photo

Bartosz Mazurkiewicz

Interesuję się programowaniem, radiem i nauką języków obcych. Fascynują mnie nowinki technologiczne, Korea Północna, matematyka i polityka (polska i zagraniczna). Uwielbiam muzykę pop i house oraz dzielenie przez zero, a mój ulubiony kolor to #ff6600.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.